Od kilku dni możemy zagrywać się w trzy gry dostępne w ramach The Humble Bundle Mojam. Produkcje powstały wyłącznie na potrzeby wspomnianej akcji, której celem było pozyskanie środków na różne inicjatywy charytatywne (udało się zebrać blisko pół miliona dolarów). Co warte podkreślenia, wszystkie trzy gry (no, prawie wszystkie;) ) powstały w przeciągu 60 godzin. Na oficjalnej stronie akcji można było śledzić stream oferujący podgląd na pracę developerów zaangażowanych w projekt: Mojang, Wolfire Games oraz Oxeye Game Studio.
Efekt końcowy jest całkiem przyzwoity – w relatywnie krótkim czasie powstały gry przyjemne, lekkie i obdarzone potencjałem. Nie został on jednak do końca wykorzystany, co więcej, niekiedy widać pewne niedociągnięcia czy błędy. Jednak w ogólnym rozrachunku gra się przyjemnie, zaś poszczególni twórcy udowodnili, że są zdolni, kreatywni i zwariowani.
Przyjrzyjmy się bliżej każdej z produkcji:
Catacomb Snatch (Mojang):
Pomysł na grę został dostarczony przez samych graczy, którzy w dwóch ankietach określili, jakiej produkcji oczekują. Szwedzi z Mojang wybrali dwa skrajne wyniki – w ciągu niespełna trzech dni mieli stworzyć steam-punkową strategię osadzoną w Egipcie. W toku produkcji strategia przekształciła się w zeldopodobną grę zręcznościową, której istotą jest eksterminacja wrogów oraz zdobycie artefaktu. Potwory – grzechotniki, mumie, nietoperze – pozostawiają po sobie klejnoty, za które można kupić kilka rzeczy umilających grę, np. bombę czy działko.
Gra oferuje także opcję multiplayer; widać, że programistom zależało głównie na tym trybie, gdyż plansza i elementy z gry singleplayer są tożsame z tymi w trybie wieloosobowym. Sam multiplayer jest, niestety, niedopracowany, skutkiem czego możemy napotkać, obok hord przeciwników, także lagi.
Na szczęście producenci udostępnili kod źródłowy gry, więc, być może, fani przejmą projekt i będą go dalej rozwijać. Warto to zrobić, ponieważ gra ma naprawdę spory potencjał.
Trzeba odnotować, że łączny czas produkcji wyniósł w przybliżeniu 60 godzin i 10 minut.
The Broadside Express (Wolfire Games):
Kolejna produkcja w klimatach steam-punku, także osadzona w Egipcie, jest ciekawą hybrydą gry zręcznościowej i snake’a. W toku gry musimy eksterminować hordy wrogów, podróżując lokomotywą (?) po wydmach; gdzieniegdzie rozmieszczone są wagony, które zwiększają naszą zdolność bojową.
Gra, stworzona na silniku Unity, jest – niestety – niedopracowana (brak menu, dostęp tylko z pozycji przeglądarki), należy jednak pamiętać, iż tworzyło ją dwóch programistów, zaś stworzenie trójwymiarowego środowiska graficznego ze swej natury wymagało więcej czasu (modelowanie obiektów, tekstury). Na szczęście także i w tym przypadku panowie z Wolfire Games udostępnili kod źródłowy gry.
Czas produkcji przekroczył ustaloną granicę 60 godzin i ostatecznie zatrzymał się na około 71 godzinach.
Fists of Resistance (Oxeye Game Studio):
Prawdziwa perełka. Grę w skrócie możemy określić jako mordobicie, choć konwencja i sposób wykonania daleko odbiegają od standardów znanych z Mortal Kombat czy Tekkena. Trafiamy w sam środek nazistowskiego bunkra, z którego musimy uciec, przekopując się przez rzesze (sic!) pikselowych nazistów. Wrogów możemy eksterminować na kilka sposobów, głównie za pośrednictwem skrzynek dostępnych na planszy, ale także kopniakami z półobrotu. Same plansze generowane są losowo, więc za każdym razem rozgrywka układa się inaczej.
Produkcja oferuje dopracowany tryb multiplayer, pozwalający także na rozgrywkę w sieci lokalnej.
O grze przez dłuższy czas nie wiedzieliśmy za dużo, zapewne z racji jej tematyki i konwencji (naziści, swastyki i tym podobne). Końcem końców, po blisko 140 godzinach pracy, otrzymaliśmy produkt najbardziej dopracowany i grywalny. Co prawda, kryterium 60 godzin nie zostało spełnione, ale przynajmniej w The Humble Bundle Mojam warto zainwestować właśnie dla Fists of Resistance.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz